piątek, 13 października 2017

ONA CZYTA i poleca na jesienne wieczory

A Wy co dobrego ostatnio przeczytałyście? Na jesienne wieczory polecam garść lektur, które faktycznie mi się spodobały. Każda z nich, choć na różny sposób, dotyka nas — kobiet. Zerknijcie do zestawienia i dajcie znać, czy któraś z tych książek Wam się spodobała. Ściskam weekendowo!






Tradycyjnie już polecam Wam twórczość Magdaleny Majcher, która w swoich książkach, zwłaszcza dwóch najnowszych, zabiera głos w ważnych, niewygodnych sprawach. ,,Wszystkie pory uczuć. Jesień" to historia kobiety, która żyje w trójkącie. Nie dosłownym! Bowiem była żona jej męża — nie żyje. Kobieta nigdy nie poznała swojej rywalki, otrzymując jedynie wyidealizowany jej obraz. Jak z tym walczyć? Czy w ogóle to robić? Ważnym aspektem jest fakt, że główna bohatera wychowywała się w domu dziecka. Pragnienie akceptacji, miłości i niedosyt rodziny odgrywają w jej życiu ważną rolę. Największym atutem prozy Majcher jest wielowymiarowość poruszanych problemów. Oprócz głównego wątku autorka zabiera głos w innych ważnych sprawach, które dotykają bohaterów. Majcher to mocny głos w literaturze i gotowy polemizować. Świat w jej powieściach malowany jest wieloma odcieniami. Podoba mi się. Co więcej, jesień ukazana oczami Macher potrafi zaczarować, po przeczytaniu tej książki ma się ochotę wyjść na długi spacer i dostrzec czary codzienności.




,,Głód miłości" Natalii Nowak-Lewandowskiej to powieść, którą zainteresowałyście mnie Wy! Jest to powieść psychologiczna, która próbuje definiować pojęcie miłości, związku i poświęcenia. Jak duży wpływ mamy na uczucia, które rozpalają się w nas? Czy miłością można sterować? Marta nawiązując relację z Dawidem wprowadza do ich związku wiele niedomówień. Czytając, zastanawiamy się, dlaczego jest podatna na tak mocne huśtawki nastrojów, wybuchy złości... Kto jest temu winny? A może nie można przypisać nikomu odpowiedzialności? Nowak-Lewandowska w doskonały sposób ukazała zarówno budującą, jak i niszczącą siłę miłości. Prozę wyróżniają mocne, realistyczne dialogi, które brzmią dokładnie tak, jakby były zasłyszane. Jeżeli szukacie wygładzonych bohaterów to nie ten adres. Ta książka jest odrobinę szorstka jak życie. Nowak-Lewandowska podjęła próbę odpowiedzi na pytanie, czy miłość to wybór. Przeczytajcie. Nietypowa pozycja.



W zdecydowanie lżejszym tonie utrzymana jest najnowsza książka Jojo Moyes, która moją uwagę przyciągnęła głośną akcją promocyjną. ,,We wspólnym rytmie" opowiada historię rodziny, która w trudnym dla siebie momencie przyjmuje dziewczynę, która potrzebuje wsparcia. Moyes udowadnia, że pomocna dłoń wyciągnięta w odpowiednim czasie jest, jak koło ratunkowe. Czas pozwala dopłynąć do bezpiecznej przystani. Terapeutyczny wpływ koni nie jest tu symboliczny, to zdecydowanie książka dla miłośników tych zwierząt. Nie są tłem, są bohaterem. Nie ma w tej historii dużego ładunku emocji, do jakiego przyzwyczaiła nas Moyes, ale to wciąż dobra powieść na jesienne wieczory.



O powieści ,,Idealne życie" Minki Kent opowiadałam Wam już na fanpage. Po czasie utrzymuję swoje zdanie, to jedna z ciekawszych pozycji, które w doskonały sposób ukazują siłę mediów społecznościowych. Facebook, instagram idealizują, pokazują urywek, który w mniejszym lub większym stopniu oddaje rzeczywistość. Główna bohaterka powieści odnajduje rodzinę, na której punkcie dostaje prawdziwej obsesji. Pewnego dnia ta rodzina znika z instagrama. Kobieta jest zdeterminowana, by kontynuować swoją grę. Tylko jakie są jej zasady? Jaki cel? Minka Kent fantastycznie utrzymuje zainteresowanie czytelnika, czytając otrzymujemy więcej, niż na początku zakładaliśmy. Genialne uczucie. A twist na zakończenie? Sztos.



Na koniec pozycja, którą przeczytałam chcąc skonfrontować genialny serial o tym samym tytule ,,Opowieść podręcznej". Tytuł niepokojąco aktualny. Feministyczny apel? Być może, ale ubezwłasnowolnienie prawne i społeczne, choć na dużo mniejszą skalę, może mieć miejsce w dzisiejszych czasach. Zarówno książka, jak serial ukazują świat, w którym uprzedmiotowiono rolę kobiety, sprowadzono do podrzędnej kategorii człowieka. Główna bohaterka zostaje oddzielona od rodziny i wcielona do obozu "Podręcznych", jest cenna, bo płodna. Świat ukazany przez Margaret Atwood ukazuje zagrożenia... Książki nie czyta się łatwo i przyjemnie, ale choć napisana 1985 roku uruchamia lawinę myśli i w kontrowersyjny sposób, pokazuje, do czego nie możemy dopuścić. Nierealna wizja? Przerysowana, ale realna w niedosłowny sposób.

O pełną biblioteczkę ONA CZYTA dba
 księgarnia Nieprzeczytane Najtańsza! Sprawdźcie sami :)


TOP