czwartek, 6 października 2016

Agnieszka Krawczyk na tropie CZARÓW CODZIENNOŚCI

Fot: Mietek Małek

Agnieszka Krawczyk jest autorką powieści obyczajowych i kryminalnych. Pod koniec września nakładem Wydawnictwa Filia ukaże się II tom malowniczej serii Czary codzienności. Agnieszka przez swoje czytelniczki nazywana jest czarodziejką słowa pisanego. Zawsze chciała malować, ale technicznie była słaba. Nagle okazało się, że to czego nie umiała namalować pędzlem, potrafiła słowami. No i korzysta z tej umiejętności, jak się tylko da. Na kartach jej książek przenikają się zapachy, smaki, dźwięki i kolory. Przyjaciele i rywale są tego najlepszych przykładem. Jeśli opisany jest kolor, to tak, by czytelnik go ujrzał tak, jak ona go widzi; gdy zapach – by poczuł aromat. Słowo jest jak pędzel malarza, można nim pokazać naprawdę dużo, właściwie wszystko. Jest plastyczne i odpowiednio użyte może uruchomić wyobraźnię odbiorcy, zagrać na jego uczuciach.

Zawsze powtarza, że trzeba spełniać swoje marzenia. Ostatnio wzięła udział w warsztatach produkcji mydła. Zrobienie własnego, z mlekiem kozim, masłem shea, czerwoną glinką i olejkiem z rozmarynu sprawiło jej wiele przyjemności, dało satysfakcję i być może stało się inspiracją do kolejnej książki! 

Czasami nie dostrzegamy obecności magii w naszym życiu. Właśnie owych tytułowych „czarów codzienności”. Jesteśmy zabiegani, przygniatają nas troski dnia powszedniego, choroby dzieci, kłopoty w pracy, niesnaski małżeńskie. Dlatego właśnie potrzebujemy tej magii i ona postuluję, żeby się na nią otworzyć. Najpierw potrenować: spojrzeć przez okno, a tam zielone drzewo, czy szmaragdowa trawa, uśmiechnąć się na ulicy do smutnego człowieka (często to robi), pogłaskać psa czy kota, posłuchać dobrej muzyki, znaleźć choć kwadrans dla siebie na kawę, czy zwykłe marnotrawienie czasu. I od razu jest lżej, lepiej. Podziwianie świata pomaga. Często się zatrzymuje na chodniku i mówi do swojego dziecka: „widziałeś srokę na drzewie? tamtą kałużę? kamień?”. Ma wrażenie, a nawet chyba pewność, że sami się budujemy, tworzymy z emocji i marzeń. Gdy nie uda nam się uczynić tych emocji pozytywnymi, będziemy po prostu smutni i zniechęceni. Może warto poddać się czarom codzienności?

Akcja Przyjaciół i rywali toczy się w małym urokliwym miasteczku w górach i opowiada o niełatwej relacji przyrodnich sióstr. Matka Agaty, malarka, porzuciła ją w dzieciństwie, ojciec związał się z inną kobietą, z tego związku urodziła się Daniela. Agata przez całe dorosłe życie nie miała z matką kontaktu, a pewnego dnia dowiedziała się, że matka zmarła. Kolejnym szokiem był fakt, że osierociła też dziewięcioletnią dziewczynkę, Tosię, drugą przyrodnią siostrę Agaty. Młoda kobieta musi pozbierać wszystkie elementy układanki. Na nowo ułożyć relacje z rodziną, spróbować zrozumieć matkę, której właściwie nie znała, odkryć tożsamość ojca Tosi, bardzo tajemniczej postaci. A w tle wspomniane miasteczko ze wszystkimi jego wadami i zaletami – dobrymi ludźmi, ale i zawistnymi plotkarzami. Przed  bohaterką prawdziwe wyzwanie, całkowita zmiana priorytetów. Jak sobie z tym poradzi? Czy zadziałają czary codzienności? Trzeba się przekonać podczas lektury, do czego serdecznie zachęcamy.

TOP