wtorek, 5 lipca 2016

Tak to się wszystko zaczęło...

Cecelia Ahern w jednej ze swoich powieści udowadnia, że każdy z nas ma jakąś historię do opowiedzenia. ONA CZYTA też ma. Opowiem Wam, jak to wszystko się zaczęło i dlaczego trwa już rok.



Musimy cofnąć się do 28 sierpnia 2012 roku! W tym dniu rozpoczęła się moja przygoda z Wydawnictwem Filia. Jak wiecie pamięć mam kiepską, na szczęście zasoby poczty internetowej skutecznie przechowują wszystkie dane. Dopiero pisząc ten tekst uświadomiłam sobie, kto za tym wszystkim stoi! Nie kto inny, jak Magdalena Witkiewicz! Choć było to 4 lata temu, można śmiało powiedzieć, że przyczyniła się do powstania ONA CZYTA. Magda, dziękuję! Pewnie nawet nie pamiętasz, kto przekazał mojego maila Wydawnictwu Filia! Wiadomość oczywiście dotyczyła całkowicie innej sprawy, ale to był początek.


Przez kolejne lata tak sobie czytałam, pisałam i o książkach rozmawiałam. Fundamentem zawsze była pasja do książek, nie żaden tam marketing ;) Olga, redaktor naczelna Wydawnictwa Filia wspomniała kiedyś, że marzą jej się takie spotkania klubu książki. Kawa, dobre ciacho, dużo śmiechu i książki. Musicie wiedzieć, że oni też lubią czytać. Pomysł dojrzewał. Na realne spotkania szans oczywiście nie było, ale… Pewnego dnia dostałam wiadomość. Działamy! Załóżmy klub książki na facebooku. Będzie fajnie. Zobaczysz.


Ale przecież ja nigdy… A jak się nie uda… Przecież to trzeba specjalisty… To był jeden z tych momentów, w którym niesamowicie się cieszysz, a jednocześnie się obawiasz. Kiedy odesłałam niepodpisane dokumenty do wydawnictwa (moje roztrzepanie to już legenda) pomyślałam, to znak! Ale dobra, na próbę. Przecież jak się nie uda to nikt mnie nie zje, a już z pewnością nie będzie mnie nikt szukał na mojej wsi.


Tylko, jak nazwiemy tę stronę? Pomysłów było co najmniej tuzin. Burza mózgów. Zdradzę Wam, że najbardziej realną wersją miało być Czytanie jest modne. Wiem, wiem co teraz myślicie. Na szczęście ONA CZYTA szybko wygryzła tę nazwę.


Nadszedł ten dzień. Uroczysta kawa 6 lipca 2015 roku o 10:10 Czekałam z niecierpliwością, obawiałam się że będę jedyną obecną, a Wy mnie tak pozytywnie zaskoczyłyście! I robicie to każdego dnia. Dajecie motywację i uśmiech. Już nigdy nie uwierzę w brednie, że Polacy nie czytają książek. A już z pewnością nie Polki. Jest nas już niemal 10 tysięcy! Wybaczcie wykrzykniki, ale jestem podekscytowana. Dziękuję Wam! To już rok :)

TOP