czwartek, 5 maja 2016

Ważne, aby spotkać się w połowie drogi

Niezliczona ilość odcieni miłość. W życiu i w literaturze.


Podczas lektury najnowszej powieści Magdaleny Witkiewicz Cześć, co słychać? zaczęłam się zastanawiać nad barierą wieku w związkach. Choć to temat poboczny, jedynie delikatnie nakreślony w powieści to zapytałam Was na facebooku, jak postrzegacie związki, w których mężczyzna jest młodszy. Nie o rok czy trzy, a na przykład 10. Czy stanowi to przeszkodę?



Drogie pani! Nie! Na miłość i wzajemne relacje nie patrzymy przez pryzmat metryki. Jak powiedziała Małgorzata - “Ludzie dobierają się przez fascynację… nie zawsze moją zgodne charaktery i upodobania” Trafiłaś w punkt. Dobieramy się tak, aby było nam dobrze. Wypracowujemy własne reguły partnerskiej gry, jaką jest związek. Przez życie nie da się przejść równym tempem trzymając się za ręce, jednak poczucie że w każdej chwili możemy tę dłoń wyciągnąć do bliskiej osoby, a ona wykona ten sam gest, jest kojące.


Druga Małgorzata z kolei dodała składnik bez którego związek, nie tylko ten z różnicą wieku, nie mógł by przetrwać. Humor i luz. Nie da się wymazać dat z metryki, ale da się ją przyjąć z uśmiechem na twarzy. Czy zawsze jest różowo? Jedna z Was wspomniała o łatkach, które takim związkom przypisujemy. Lubimy nadawać etykiety, bo nie ma nic prostszego. Gdy następnym razem zobaczycie kobietę, która jest wyraźnie starsza od swojego partnera, pomyślcie o miłości. O motylach w brzuchu i porozumieniu dusz. To się naprawdę zdarza i tylko od nas zależy, czy spotkamy się w połowie drogi. Urszula, trafiłaś w sedno!


TOP