piątek, 9 czerwca 2017

"Język moich powieści jest dla mnie równie ważny jak przekazywana treść." - wywiad z Moniką A. Oleksa





Swoją najnowszą książkę dedykujesz wszystkim tym, których miłość zraniłaa mimo to w nią nie zwątpili. O tym właśnie jest "Spacer nad rzeką"? O dawaniu sobie szansy?

Powiedziałabym, że raczej o miłości i wybaczeniu, na które potrzeba czasu, bo tylko z jego perspektywy jesteśmy w stanie dostrzec to, co przesłaniały emocje i żal do drugiego człowieka. Paradoksalnie najbliżsi ranią najdotkliwiej, dlatego najtrudniej właśnie im wybaczyć, bo raniąc, naruszają pewne fundamenty, na których budujemy nasze życie. Czy "Spacer nad rzeką" jest o dawaniu sobie szansy? Myślę, że jest opowieścią o dojrzewaniu do przebaczenia, w tym również do przebaczenia samemu sobie, co wcale nie jest takie proste. 

CZYTAJ DALEJ
sobota, 3 czerwca 2017

Bałtyckie plaże, słoneczne Dźwirzyno i zadziorna Luka - wywiad z Dorotą Milli

W połowie czerwca ukaże się Twoja druga książka "To jedno lato", a tak naprawdę czytelnicy nie mają pojęcia, kim jest Dorota Milli. Zdradzisz nam coś o sobie?
Romantyczka uzależniona od książek, internetu, filmów... 

Jesteś bardzo tajemnicza. Prywatność jest dla Ciebie ważna?
Bardzo. Wolę stać za kotarką, niż pławić się w światłach reflektorów. Czuję się bezpieczniej.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 2 czerwca 2017

ONA CZYTA i poleca powieści dla kobiet




Dzisiejsze zestawienie cyklu ONA CZYTA i poleca jest bardzo kobiece. Są to pozycje, które śmiało mogę polecić miłośniczkom powieści obyczajowych i romansów. Słowem, książek pisanych emocjami. 



Zestawienie otwiera książka, obok której nie można przejść obojętnie. Biorąc ją do ręki musisz liczyć się z silnymi emocjami. Łzami. Istota "Tysiąca pocałunków" Tillie Cole nie leży w samej fabule. Nie chodzi o to, co zostało napisane, ale jak to zostało zrobione. Choć jest to pozycja, której bohaterami są nastolatkowie to gwarantuję Wam, że odnajdziecie w niej dojrzałe piękno.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 20 maja 2017

ONA CZYTA i poleca po raz szósty


Skoro na Targach dzieją się tak fantastyczne rzeczy to i ONA CZYTA postanowiła przygotować jeden ze swoich ulubionych cyklów. Chwalę i zachwycam się w ONA CZYTA i poleca. A Wy co ostatnio genialnego przeczytałyście?



Zaintrygowała mnie najnowsza powieść Agaty Przybyłek. Autorka znana jest mi z lekkiej formy i treści, a tu niespodzianka. Wiedziałam, że główny bohater książki "Jeszcze raz" będzie zmagał się ze stratą ukochanej osoby, ale to nie on jest tu postacią, przy której warto się zatrzymać. Jest nią jego była dziewczyna, która przez kilka lat była molestowana seksualnie przez... własnego ojca.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 5 maja 2017

"Boję się o tym mówić, ale to chyba moja najlepsza powieść" - w rozmowie z Magdaleną Witkiewicz

Fot. Katarzyna Gapska


10 maja ukaże się Twoja najnowsza powieść "Czereśnie zawsze muszą być dwie." Podobno tytuł zrodził się przypadkowo podczas prac ogrodowych. Opowiesz nam o tym? 

Może „prace ogrodowe” to zbyt dużo powiedziane. Moi rodzice mają dom i ogród. Kilka lat temu chcieli posadzić drzewa owocowe. Tu jabłoń, tam wiśnie, tam czereśnię. I mój tata mówi do ogrodnika „Panie Janie, a tam posadzimy jedną czereśnię”. Na to pan Jan od razu „Ależ czereśnie muszą być dwie!”. I tak to jedno krótkie zdanie zainspirowało mnie do wymyślenia historii. Przez te lata pomysł ewoluował, najpierw fabuła miała przebiegać trochę inaczej, ale zamysł pozostał. 

CZYTAJ DALEJ
sobota, 22 kwietnia 2017

"Literatura powinna działać jak balsam" - wywiad z Agnieszką Krawczyk

Fot. Julia Pająk
W jednym z wywiadów powiedziałaś, że widzisz świat zapachami, kolorami... To chwyt marketingowy na potrzeby promocji czy autentyczna zdolność?
Myślisz, że ktoś mógłby wymyślić taki chwyt promocyjny? U mnie jest to akurat naturalna zdolność. Jako dziecko myślałam, że to jest najzupełniej typowa umiejętność i byłam zaskoczona, kiedy dowiadywałam się, że inne osoby w ten sposób nie postrzegają świata. Coś takiego było chyba opisane w „Harrym Potterze”, gdy Harry posługuje się mową węży i jest mocno zdumiony, kiedy Hermiona uświadamia mu, że to bardzo rzadki dar. Później przez długi czas uważałam, że to dziwne, jakoś nietypowe i nie bardzo się chwaliłam tą zdolnością synestezji. Wreszcie, mając 16 lat przeczytałam sonet Arthura Rimbauda „Samogłoski” i bardzo mi ulżyło, że „nie tylko ja tak mam”. Jako humorystyczną ciekawostkę dodam, że w międzyczasie dowiedziałam się z jakiegoś (przestarzałego zresztą mocno) podręcznika psychologii, że synestezja to rodzaj „defektu mózgu”, więc było się czego bać! Mówiąc już poważnie, nigdy mi ta zdolność nie przeszkadzała, a wręcz przeciwnie uważam ją za dużą wartość w swoim życiu.
CZYTAJ DALEJ
czwartek, 20 kwietnia 2017

Gdybym była Matką Naturą solidnie wkurzyłabym się na ludzi - wywiad z Melissą Darwood



"Gdybym była Matką Naturą solidnie wkurzyłabym się na ludzi." Melissa Darwood o swojej najnowszej powieści Luonto w wywiadzie dla ONA CZYTA.


Domyślam się, że słyszałaś to pytanie dziesiątki razy, ale jestem bardzo ciekawa, dlaczego zdecydowałaś się pisać pod pseudonimem? Tym bardziej, że Twój wizerunek jest jawny...

Pod pseudonimem, głównie dlatego żeby zachować anonimowość w pracy. Pod zagranicznym pseudonimem dlatego, ponieważ większość młodych czytelniczek, z którymi miałam kontakt jasno deklarowało, że rzadko biorą pod uwagę książki polskich autorów literatury młodzieżowej z wątkiem fantasy. Dodatkowo stwierdziłam, że może kiedyś pojawi się szansa publikacji na zagranicznym rynku, gdzie łatwiej będzie wypromować tego typu pseudonim.

CZYTAJ DALEJ
TOP